niedziela, 7 grudnia 2014

Przyjaciel to osoba z podobnymi zaburzeniami psychicznymi do Twoich ... Czyżby ?

W sumie jest bardzo dużo powiedzonek/cytatów na temat przyjaciół i ogółem przyjaźni. Ale czy mają one sens ? Powiedzmy szczerze - każdy z nas ma jakąś tam sobie osobę, której ufa i którą darzy ogromną sympatią. Na każdym kroku widzimy najróżniejsze teksty - "Jak przyjaciel to na zawsze", "Lepiej mieć jednego prawdziwego niż pięciu fałszywych", "Przyjaciel to osoba z podobnymi zaburzeniami psychicznymi do Twoich" - takim tekstom nie ma końca. Prawda jest taka ... nikt na tym świecie nie gra do końca czysto. Każdy coś ukrywa i jest to nie możliwe, żeby wiedzieć o kimś wszystko. Nawet jeśli mamy przyjaciela/przyjaciółkę to nie wie on/ona o nas wszystkiego. My o nim/niej tym bardziej. Przyjaciele często się przydają... ale czy czasami nie są zbędni ? Tak. Zdecydowanie. Czasem mam ochotę powiedzieć przyjaciółce "Mam Cię dosyć, spierdalaj !". Na pewno każdy z Was przynajmniej raz w życiu miał taką chęć. Ale raczej tego nie zrobił. Nie mylę się prawda ? No właśnie. Tylko czemu ? Czemu chcemy żeby nasza przyjaźń była taka... Hmm... bezgraniczna ? Nie ma prostszej odpowiedzi. Nie chcemy, żeby przerwać jedną przyjaźń bo boimy się, że nie znajdziemy nikogo nowego na to miejsce ? Że (ewentualnie) dana osoba nie wróci ? Tak, to właśnie tego się obawiamy. Ja tu nie chce nikomu wmawiać, że przyjaciele są źli.

 Jeśli nadal to czytasz i w tzw. międzyczasie nie usnąłęś z nudów to (podziwiam) przejdźmy dalej.

Często zdaje mi się, że ludzie, których poznałam w internecie są lepsi niż Ci których znam w prawdziwym życiu (nie chcę tu nikogo obrażać) często to właśnie dzięki tym pierwszym podejmuje lepsze decyzje, rozwiązuje swoje problemy. Ludzie w realu częściej mnie denerwują. Częściej wpychają mnie w to całe bagno. Ale dlaczego ? Kolejna prosta odpowiedź. W prawdziwym życiu - na spotkaniu w parku, w szkole czy w domach musimy jakoś reagować. Nie możemy ot tak nie odpowiadać na zadawane pytania czy jakiekolwiek próby podjęcia konwersacji. Dlatego często, gdy wdajemy się z kimś (najczęściej z kimś kogo nie lubimy) w rozmowę, kończy się to kłótnią. A na takim fejsbuku na przykład ? Nie chcę z kimś rozmawiać - nie czytam i nie odpisuje - proste i logiczne. Nie tworzy się niepotrzebna kłónia. Oczywiście internetowe znajomości też nie są takie idealne. Ale już o tym nie mówmy. Prawda jest taka, że dobrze jest mieć przyjaciela ale nigdy nie można być w nim "zakochanym" i ślepo wierzyć we wszystko. KOONIEC.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Licze na komentarze i propozycje na tematy kolejnych wpisów.
--------------------------------------------------------------------------------
Tak, wiem, ten post jest z lekka głupi XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz